Rozdział 55 Nie mogę tego zrobić - Cole

Z wściekłości rzucam kaskiem o podłogę, a gniew zasnuwa mi pole widzenia. Właśnie zagraliśmy najgorszą pierwszą połowę, odkąd jestem wyjściowym rozgrywającym — wszystko się sypie. Nasza obrona, atak, moje podania: nic nie wychodzi. Kurwa, przegrywamy, i to jeszcze na własnym boisku.

Wszyscy zamiera...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie