Rozdział 101 Rozdział Sto jeden

Raikin wybucha śmiechem. – Może jednak powinniście zamykać te drzwi na klucz, co?

– Zazwyczaj tak robimy – wtrącam ze śmiechem, posyłając Ryderowi porozumiewawcze spojrzenie. – Ale wczoraj trochę go rozproszyłam, poniosło nas i jakoś wyleciało nam z głowy, żeby sprawdzić zamek.

Raikin znowu się śm...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie