Być Ich

Być Ich

CJ Boss · W trakcie · 199.3k słów

904
Gorące
5.8k
Wyświetlenia
150
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Mama Liliany zawsze myśli tylko o sobie, a nigdy o własnej córce. Dlatego, gdy bierze ślub i znów funduje im przeprowadzkę do nowego miasta, Liliana w najmniejszym stopniu nie spodziewa się, że zazna tam więcej szczęścia niż przez ostatnie kilka lat. Jej nowy przyrodni brat, Ryder, po prostu nie trawi widoku Lilly kręcącej się z pięcioma nowymi „chłopakami”. Ryder sprawia, że dziewczyna staje się tylko jego. A potem, na przerwę świąteczną, do domu zjeżdża pozostałych dwóch przyrodnich braci i atmosfera robi się jeszcze gorętsza. Jak, u licha, poradzi sobie z relacją z trzema facetami naraz, skoro nigdy wcześniej nie miała nawet prawdziwego chłopaka?
Jednego jest absolutnie pewna – uwielbia Być Ich!

Rozdział 1

„Hej, Ryder, o której wychodzisz do szkoły?” – pytam, znajdując go w kuchni nad miską płatków.

Ryder patrzy na mnie ze zmarszczonymi brwiami. „A co to za różnica, o której zamierzam wyjść?”

„Eee, bo jadę z tobą. A po co innego miałabym pytać?” – rzucam zirytowana jego głupim pytaniem.

Ryder uśmiecha się pod nosem. „Cóż, ja wychodzę o wpół do ósmej, ale autobus będzie tu za jakieś dziesięć minut. Radzę ci więc ruszyć tyłek na przystanek. Chyba nie chcesz się spóźnić pierwszego dnia w nowej szkole”.

„Autobus? Twój ojciec kazał ci mnie podwieźć” – mówię z niedowierzaniem.

„Mojego ojca tu nie ma. Zgodziłem się tylko po to, żeby nie słuchać jego zrzędzenia. Muszę odebrać moją dziewczynę i nie potrzebuję cię w roli przyzwoitki” – odpowiada Ryder, dojadając płatki.

Gapię się na niego z niedowierzaniem. Mogłam się domyślić, że wyjdzie z niego taki palant, jak tylko ojciec zniknie z pola widzenia. Zachowuje się jak dupek od pierwszego dnia, kiedy go poznałam.

„Droga wolna” – rzuca, machając lekceważąco ręką w stronę drzwi.

Prychając pod nosem, łapię plecak i ruszam do wyjścia. „Pieprzony dupek” – mówię cicho, po czym trzaskam za sobą drzwiami.

Wiatr uderza mnie w twarz w sekundzie, w której zamykam drzwi, przyprawiając mnie o dreszcze. Szlag, trochę zimno. Szkoda, że nie wzięłam bluzy z kapturem czy czegoś w tym stylu. Za nic jednak nie wrócę do środka do tego dupka.

Rozglądam się przez chwilę i dostrzegam inne dzieciaki stojące na końcu ulicy; tam musi być przystanek. Naciągając rękawy cienkiej bluzki na dłonie, ruszam w ich stronę.

To ładna okolica. Wszystkie domy są co najmniej piętrowe, podwórka czyste i perfekcyjnie skoszone, a fasady pomalowane tak nieskazitelnie, jakby odświeżano je co roku. Jestem tu dopiero od dwóch dni, więc nie miałam jeszcze czasu na zwiedzanie.

Furtka na sąsiednim podwórku otwiera się i wychodzi z niej niesamowicie przystojny, wysoki blondyn. Musi mieć co najmniej metr dziewięćdziesiąt wzrostu. Gdybym miała zgadywać, powiedziałabym, że jest w ostatniej klasie, tak jak ja. Po zamknięciu furtki chłopak podnosi głowę i nasze spojrzenia się krzyżują. Ma najpiękniejsze zielone oczy, jakie kiedykolwiek widziałam u faceta.

„Hej” – odzywa się głębokim głosem, posyłając mi przepiękny uśmiech.

Uśmiecham się nieśmiało. „Hej”.

„Jestem Logan. Ty jesteś tą nową przyrodnią siostrą Rydera, prawda?” – pyta, zrównując ze mną krok.

„Niestety” – mówię z cichym śmiechem. „Ale skąd o tym wiesz?”

„Małe miasteczko” – odpowiada ze śmiechem. „Więc czemu nie jedziesz z nim do szkoły?”

Odwracam głowę i mrużę oczy, przyglądając mu się. „Bo to palant. Nie chciał, żebym robiła mu za przyzwoitkę. To jego słowa, nie moje”.

Logan się śmieje. „Nie zamierzałem nic mówić, ale skoro już to powiedziałaś... tak, to palant”.

„Mam to szczęście, że mieszkamy pod jednym dachem” – rzucam sarkastycznie.

„Myślałem, że mieszkanie obok niego to koszmar. Nie wyobrażam sobie dzielić z nim domu” – mówi Logan z uśmiechem.

„Siema wam” – rzuca Logan do reszty dzieciaków stojących na przystanku, kiedy tam docieramy. Dwie młodsze dziewczyny rumienią się i machają mu na powitanie. Gdybym miała zgadywać, powiedziałabym, że chodzą pewnie do drugiej klasy liceum.

Kilka minut później podjeżdża nasz autobus. Dwie młodsze dziewczyny wsiadają pierwsze. Robię gest w stronę Logana, żeby wszedł po nich, ale on kładzie dłoń na dole moich pleców i lekko mnie popycha, przez co z ociąganiem wsiadam przed nim.

W środku jest pełno wścibskich dzieciaków, z których każde gapi się na mnie, pewnie zachodząc w głowę, kim do cholery jestem. Wcale im się nie dziwię, na ich miejscu myślałabym dokładnie to samo. Rozglądając się, próbuję namierzyć jakieś wolne miejsce. Logan nachyla się i szepcze mi do ucha: „Idź na sam tył, usiądziesz ze mną”.

Kiwam głową i ruszam w stronę tylnych rzędów. Siedzi tam już czterech innych chłopaków. Wszyscy wyglądają jak z żurnala – może nie są aż tak nieziemsko przystojni jak Logan, ale to i tak niezłe ciacha. Czuję na sobie ich wzrok, kiedy zajmuję puste miejsce przy oknie, a Logan siada tuż obok mnie, od strony korytarza.

„Co tam, panowie?” – mówi Logan, zbijając z nimi żółwiki i podając rękę każdemu po kolei. Wszyscy kiwają głowami, rzucając mu na powitanie jakieś swoje teksty, ale ani na moment nie spuszczają ze mnie wzroku.

Siedzący obok nas śniady chłopak z pięknymi brązowymi oczami i burzą czarnych, rozczochranych włosów uśmiecha się do mnie i z porozumieniem kiwa głową w stronę Logana. „Czy to ta nowa siostra Rydera?”

„Przyrodnia” – wtrącam, ostentacyjnie przewracając oczami.

Logan wybucha śmiechem. „Ona też za nim nie przepada. To jest...” – Logan urywa w połowie zdania i odwraca się do mnie z przepraszającym uśmiechem. – „Właściwie to nigdy nie powiedziałaś mi, jak masz na imię”.

Uśmiecham się. „Lilliana, ale większość osób mówi na mnie Lilly”.

Logan odwzajemnia uśmiech. „Lilly. Podoba mi się. To jest Brandon” – mówi, wskazując na bruneta z brązowymi oczami siedzącego obok nas. „Tamten to Aaron” – kontynuuje, przenosząc dłoń na chłopaka obok Brandona. – „Wszyscy mówią na niego A-Rod”. Aaron posyła mi uśmiech, błyskając rzędem śnieżnobiałych zębów. To kawał przystojniaka o wysportowanej sylwetce, z rudymi włosami, zielonymi oczami i garstką piegów rozsypanych na policzkach. „To jest Harrison” – mówi Logan, pokazując równie atrakcyjnego blondyna o niebieskich oczach i opalonej skórze. „I na sam koniec, choć wcale nie najmniej ważny, Calvin” – przedstawia czarnoskórego chłopaka, którego skóra ma odcień gorzkiej czekolady, a oczy piękny, jasnobrązowy kolor.

„Miło was poznać” – odpowiadam, posyłając im wszystkim ciepły uśmiech.

„I jak ci się podoba mieszkanie z Ryderem?” – pyta Harrison z lekką nutą ironii w głosie.

Prycham pod nosem. „Ja tłukę się autobusem, a on ma swoją wypasioną furę. A jak myślisz?”

Harrison się śmieje. „To niezły palant, ale myślałem, że skoro z ciebie taka laska, to przynajmniej będzie dla ciebie miły”.

Czuję, jak gorąc oblewa mi szyję, a na twarz wypływają rumieńce. On uważa, że jestem niezła? Logan parska śmiechem. „Ależ to było subtelne, stary”.

Harrison wzrusza ramionami. „No co? Przecież to niezła laska. Tylko nie udawaj, że sam tego nie zauważyłeś”.

Logan potakuje z uśmiechem, a ja czuję, że moje rumieńce stają się jeszcze mocniejsze. „To, że tak myślę, wcale nie znaczy, że muszę o tym od razu głośno trąbić”.

Brandon, Calvin i Aaron zaczynają się śmiać, ale też kiwają głowami z aprobatą. O co tu, kurde, chodzi? To przecież niemożliwe, żeby wszyscy uważali, że jestem aż tak atrakcyjna. W tym mieście chyba muszą mieszkać same pasztety, skoro oni wszyscy uważają mnie za taką gorącą laskę.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

23.6k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

694k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

541.1k Wyświetlenia · W trakcie · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

42.1k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

746.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

80.9k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Uzależniony od Niej

Uzależniony od Niej

98.8k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Przez trzy lata robiłam wszystko, aby zdobyć serce Aleksandra, tylko po to, by skończyć z nieuleczalnym rakiem i druzgocącą wiadomością, że jego pierwsza miłość wraca do domu.

Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.

Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.

Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

64.1k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Wybrana przez księcia lykana

Wybrana przez księcia lykana

44.1k Wyświetlenia · Zakończone · Cassandra K
Książę lykanów w poszukiwaniu swojej przeznaczonej. Maltretowana omega, która za wszelką cenę chce uciec przed demonami przeszłości. Książę, który nie umie kochać. Omega, dla której jedyną szansą na odkupienie jest prawdziwa miłość.

Książę Draven, najstarszy z trzech książąt lykanów i kolejny w linii do tronu, jest bezwzględnym, żądnym krwi i aroganckim mężczyzną. Ze światem jego brutalności zetknął się, gdy był jeszcze dzieckiem. Żeby przejąć dziedzictwo i zostać królem, musi odnaleźć swoją przeznaczoną – misję, która wydaje się niemal niewykonalna.

Kiedy łapie omegę, dziewczynę, która próbowała odebrać mu życie, musi ją ukarać za usiłowanie zabójstwa. A może także wykorzystać ją, żeby dostać to, czego pragnie.

Próbując uciec przed agresywnym partnerem i okrutną watahą, Esmeray pakuje się w jeszcze większe kłopoty. Z desperacji próbowała zabić mężczyznę. Gdy odkrywa, że jest nim wszechpotężny Książę Lykanów, ten sam, o którego bezlitosnej naturze słyszała straszne opowieści, gdy była mała, jest pewna, że czeka ją śmierć. Tylko dlaczego ten nieustraszony książę prosi ją, żeby udawała jego przeznaczoną?

Kiedy prawda w końcu wyjdzie na jaw, a książę odkryje kłamstwa Esme i jej przeszłość, czy odeśle ją z powrotem do życia pełnego cierpienia? Czy może odnajdzie swoją prawdziwą partnerkę w miejscu, w którym najmniej się tego spodziewał?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

41.8k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

41.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.