Rozdział 121 Rozdział Sto dwadzieścia jeden

Zanim zdążę po to sięgnąć, Raikin przechwytuje butelkę, wylewa odrobinę żelu na dłonie i zaczyna myć moje ciało. Wcale się nie spieszy, podczas mycia delikatnie masując moje ramiona, ręce i nogi. W tych najbardziej wrażliwych miejscach Raikin jest czuły jak nigdy.

Kiedy kończy, spłukuję się z piany...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie