Rozdział 134 Rozdział Sto trzydzieści cztery

Zaczynam się śmiać. – Czy to aż tak źle?

Reece śmieje się cicho. – Nie, maleńka, ale chcę, żeby wszystko wypadło idealnie. W końcu to nasza pierwsza randka.

– Daj mi sekundę i możemy iść – mówię z uśmiechem, podchodząc do Raikina i Rydera. Reece obserwuje mnie, gdy całuję każdego z jego braci. – K...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie