Rozdział 226 Rozdział dwieście dwadzieścia szósty

Zerkam na Raikina. On też wygląda, jakby zaraz miał wybuchnąć śmiechem.

— Powinni zejść na dół za minutę — mówi Raikin.

— Okej — mówi tata, rzucając nam obu zaciekawione spojrzenie. Nic więcej jednak nie dodaje. Jestem pewna, że wie, o co chodzi. Nie jest idiotą, po prostu chyba nie chce słuchać ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie