Rozdział 44 Rozdział czterdziesty czwarty

– Jesteś cała mokra, mała – mówię, przesuwając dłońmi po jej miękkich udach.

Lilly sięga po mój T-shirt i pomagam jej ściągnąć go ze mnie. Pochyla się, oblizuje wargi. – Jestem mokra dla ciebie, Ryder – szepcze mi do ucha, a mnie aż przechodzą ciarki.

– Nie wytrzymam już tego drażnienia, mała – mó...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie