Rozdział 81 Rozdział osiemdziesiąt jeden

Wracam uwagą do filmu. Ktoś nagle wyskakuje na ekranie, a ja aż podskakuję, przygryzając język, żeby tylko nie krzyknąć. Kończy się na tym, że ściskam dłoń Aarona tak mocno, że aż dziw bierze, że mu niczego nie złamałam. Zerkam na niego, a on uśmiecha się pod nosem z tym swoim cwaniackim wyrazem twa...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie