Rozdział 82 Rozdział osiemdziesiąt drugi

Biorę w usta sam czubek jego kutasa, pieszcząc go okrężnymi ruchami języka. Smakuję jego soki i uśmiecham się pod nosem. Biorąc go głębiej, pozwalam, by moja ślina spływała wzdłuż jego trzonu. Rozprowadzam ją dłońmi, a tę część, która nie mieści mi się w ustach, rytmicznie masuję ręką.

Poruszam gło...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie