Rozdział 95 Rozdział dziewięćdziesiąt pięć

– Wszystko było naprawdę śliczne, ale dlaczego o to pytasz? – dopytuję, mając cichą nadzieję, że nie chodzi mu po głowie nic szalonego.

Raikin wzrusza ramionami. – Chciałem tylko wiedzieć, czy wpadło ci w oko coś konkretnego. Wiesz, tak na przyszłość – rzuca, posyłając mi łobuzerski uśmieszek.

Mru...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie