Rozdział 141

Aurora

Muzyka znów rozbrzmiała wokół nas, ale Zayn się nie ruszył.

Nie, dopóki nie był pewien, że Charlotte naprawdę odeszła.

Jego ręka wróciła na moje biodro, przyciągając mnie bliżej niż wcześniej — jakby chciał zrekompensować samą myśl, że ktoś mógłby próbować się między nas wcisnąć.

Podniosła...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie