Rozdział 69

Aurora

Szliśmy wzdłuż szlaku, dźwięk liści i gałązek pod naszymi butami tworzył powolny rytm. Las tutaj wydawał się gęstszy, jakby drzewa pochylały się, by nas podsłuchać. Wszystko pachniało sosną i wilgotną ziemią, ostro i świeżo.

Chris prowadził, wręcz kipiąc energią. „Dobra, ludzie, pierwszy pu...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie