Rozdział 79

Budzę się, bo dzwoni telefon. Marcus.

— Mamy ją. Emma jest bezpieczna. Były drobne komplikacje, ale wszyscy wyszli z tego żywi. Już ją wieziemy z powrotem.

Ulga zalewa mnie jak fala. — Są jakieś ofiary?

— Dwóch rannych. Nic poważnego. Ludzie Ashera byli słabsi, niż się spodziewaliśmy. Albo jej ni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie