Rozdział 212 213. Isla - Plan 3

Papież Waleriusz z nieskrywanym zainteresowaniem przysłuchiwał się całej tej dyskusji. Kiedy wreszcie milknę, stwierdza z powagą: – Ufam osądowi Sorelli Isli.

– Naprawdę? – wyrywa mi się; w głębi duszy ledwie mogę w to uwierzyć.

Papież skina głową, podnosząc się z miejsca. – Pozwólcie, że wam coś ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie