Rozdział 25 25. Anne - Poza 7

Narkotyk sprawia, że każde muśnięcie wibratora o moją pulsującą łechtaczkę jest jak agonia — męka czystej ekstazy. To jest takie… dobre. Lepsze niż dobre. Coś, czego nie potrafię wyjaśnić.

Wydobywa się ze mnie więcej dźwięków… jęki i skomlenia, i żałosne popiskiwania.

— Czego ci trzeba, ty mała...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie