Rozdział 345 345. Atermij - Zemsta 2

– Jeśli kobieta chce, żeby ją porządnie przelecieć i jeszcze jej za to zapłacić, to kim ja jestem, żeby ją oceniać? – Yuliy parska śmiechem, wodząc wzrokiem po każdym z nas, ale nikt nie śmieje się razem z nim.

– Była dzieckiem, a ty i twoi dwaj równie popieprzeni koledzy – Stanislav i Denys – wyko...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie