Rozdział 87 Rozdział osiemdziesiąt siódmy

Złoto wystrzeliło z grotów włóczni jednym, zgodnym wybuchem — strumienie skoncentrowanej mocy przecięły powietrze i walnęły prosto w Draevyna.

Taki cios powinien go zmiażdżyć.

Przez ułamek sekundy… wyglądało, jakby tak właśnie było.

Jego ciało szarpnęło.

**Światło go pochłonę...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie