Zapytaj mnie jutro

Cyrus

Koniec. Po mnie.

Wyprowadźcie mnie na tyły, jak psa.

Ostatnią bułkę już sobie posmarowałem masłem.

Wszystkie modlitwy do losu poszły na marne, bo ktoś klepnął mnie w ramię, a ja wolałbym zdechnąć, niż się odwrócić.

Więc się nie odwróciłem.

Ale to nie przeszło bez echa.

Mandy wyślizg...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie