Cholera, Rhonda!

Cyrus

— Dziewczyno… czeeeekaaaaaaj…

Ale ona nie czekała. Raven rzuciła się na mnie jak na zwierzynę w lesie. Uderzenie o drzwi posłało nas oboje przez nie jak taranem, drewno prysnęło na wszystkie strony, a ona dalej była oplątana wokół mnie jak dziki, zadziorny bluszcz.

Jęknąłem, kiedy walnąłem ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie