Rozdział 48: Przestraszyłeś mnie

Odejście powinno było wydawać się właściwą decyzją.

Więc dlaczego bolało aż tak bardzo?

Crema zacisnęła dłonie na kierownicy.

Zawsze stawiała swoich pacjentów na pierwszym miejscu.

Zawsze.

Taka była.

Mocniej wcisnęła pedał gazu, zmuszając się, by skupić się na drodze przed sobą.

Musiała wróci...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie