Rozdział 128 129

– Och? – wtula się we mnie i zamyka oczy, ale uśmiech mówi, że wciąż słucha.

– Chcę, żebyś przeniosła swoje rzeczy do mojego pokoju. Jeśli chcesz – dodaję szybko.

Clara nieruchomieje. Cholera. Może za bardzo się spieszę. Słońce na tej wyspie i tak mi już usmażyło mózg…

– Z przyjemnością. – Uśmiec...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie