Rozdział 192 194

Klepię małą torbę leżącą na stole.

— Mamy to.

Uśmiecha się, po czym puszcza do mnie oko.

— Zapytałaś Mamusię, czy chciałaby przyjść?

Willow natychmiast odwraca się na krześle i składa ręce jak do modlitwy.

— Prooooszęęę, Mamuuuś?

— Z kawą i śmietanką? — dorzuca Demyen.

— Taaak! Proooszęęę,...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie