Co może pójść nie tak?

Elowen

Ostatni tydzień był spełnieniem marzeń. Moja praca kwitła – każdy interes, którego się dotknęłam, zamieniał się w złoto, moje prowizje rosły z dnia na dzień, a po raz pierwszy od założenia naszej watahy, nie martwiłam się ciągle o pieniądze. Co więcej, nie było ani jednego podejrzanego wilka...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie