Rozdział 94 - Obowiązki dyscyplinarne

Gdy rozmowa znów ucichła, pomyślałam — głupio — że to już koniec. Już zdążyłam się nauczyć o przywództwie, leczeniu, kulturze, równowadze… wszystkich tych rzeczach, które sprawiały, że bycie Luną wydawało się pracą na pełny etat bez dni wolnych.

Więc oczywiście popełniłam błąd, zadając jedno pytani...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie