Pewnie dlatego wciąż jest dziewicą

Dela

Z Danielle mamy swoją małą tradycję. W każdy weekend idziemy razem do galerii, pooglądać ciuchy, kosmetyki i bieliznę, chociaż dziś mało kto w ogóle kręci się po galeriach. Na początku dwutysięcznych takie miejsca pękały w szwach od nastolatków, którzy potrafili przesiedzieć tam całe popołudn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie