Zaginiona Wataha

Zaginiona Wataha

N.O Darling · W trakcie · 458.5k słów

894
Gorące
167.1k
Wyświetlenia
11.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Uwaga: To seria reverse harem i przez całą książkę zawiera sceny bardzo dosłowne (w tym M/M).

Sześć lat temu oddałam wszystko chłopakowi, który podpalił mój świat… serce, ciało, zaufanie. A następnego dnia zniknął bez słowa — jakby zapadł się pod ziemię.

Od tamtej pory życie nie głaskało mnie po głowie. W tym samym tygodniu pochowałam rodziców i przywiozłam do domu mojego nowo narodzonego synka. Mając osiemnaście lat, zostałam jednocześnie matką i opiekunką mojej nastoletniej siostry, ledwo dźwigając ten cały ciężar i nie rozsypując się po drodze. Kiedy w końcu uwierzyłam, że w małżeństwie znalazłam bezpieczną przystań, wyszło na jaw, że mój mąż prowadzi podwójne życie.

Teraz mój syn, Jaxon, kipi złością i odwala, jakby chciał sprawdzić, ile jeszcze wytrzymam. Wiem, że nie możemy dłużej udawać, że wszystko jest okej. Potrzebujemy nowego początku.

Nie spodziewałam się, że ten nowy początek zaprowadzi mnie do sennego miasteczka w górach, które skrywa śmiertelny sekret… ani że poprowadzi mnie z powrotem do niego.

Bo to miasteczko graniczy z ukrytym stadem wilkołaków, a jednym z ich alf jest chłopak, który zniknął sześć lat temu.

Ten sam chłopak, który nigdy nie wiedział, że zostawił mi coś więcej niż złamane serce.

Zostawił mi swojego syna.

Rozdział 1

** Z perspektywy Paige **

W dniu, w którym pochowałam rodziców, z moim nowo narodzonym synkiem na rękach i nastoletnią siostrą uczepioną mojego boku, złożyłam sobie obietnicę: przetrwam, choćby nie wiem co.

– Przykro mi, Paige, ale nic nie mogę zrobić. Jaxon doprowadził do tego, że kolejne dziecko musiało trafić do szpitala. Zgodnie z regulaminem szkoły nie mamy innego wyjścia, jak skreślić go na stałe z listy uczniów – mówi pani Bailey, dyrektorka szkoły mojego syna.

– To był ewidentny wypadek. On nigdy by celowo nikogo nie skrzywdził, a już na pewno nie swojego najlepszego przyjaciela – bronię go, nie mogąc uwierzyć, że mogą wyrzucić ze szkoły takie małe dziecko.

– Jestem pewna, że nie chciał zrobić mu aż takiej krzywdy, ale fakt jest taki, że ją zrobił. Muszę brać pod uwagę dobro pozostałych uczniów. To oznacza, że nie możemy dłużej mieć go w tej szkole. Napiszę opinię, żeby rozważyć dla niego miejsce w placówce lepiej przygotowanej do radzenia sobie z jego zachowaniem – wyjaśnia pani Bailey z współczującym uśmiechem.

– Czyli po prostu go pani skreśla? – pytam, a w żołądku rośnie mi ciężka kula strachu i wściekłości.

– Ależ skąd, my tylko uważamy, że…

– Dajmy sobie spokój. Niech sobie pani tę opinię wsadzi. Niczego od pani nie potrzebujemy – warczę, wstaję i wylatuję z gabinetu dyrektorki jak z procy.

Mój syn czeka na korytarzu; jego mała buzia rozjaśnia się, gdy mnie widzi.

– Chodź, Jax, wracamy do domu. – Uśmiecham się do niego, nie pozwalając mu zobaczyć, jak bardzo mnie teraz nosi, i wyciągam do niego rękę.

Jaxon wsuwa swoją drobną dłoń w moją, po czym odwraca się i niewinnie macha na pożegnanie dyrektorce, kiedy idziemy w stronę samochodu.

– Przepraszam, mamusiu – mówi Jaxon, a ja opieram czoło o kierownicę, biorę kilka głębokich oddechów i próbuję powstrzymać łzy.

Jax ma dopiero sześć lat; nie powinien oglądać mnie zapłakanej. To kochany chłopiec – ciepły, przytulaśny i niesamowicie bystry – ale ostatnio ma w sobie jakąś nadmierną siłę, której nie potrafi okiełznać. Serce mi pęka, że tak się z tym męczy.

– Już dobrze, kochanie, wszystko będzie dobrze – uspokajam go, zmuszając twarz do uśmiechu, kiedy patrzę na niego w lusterku wstecznym.

– Jutro przeproszę Robbiego. Obiecuję – patrzy na mnie tymi wielkimi, niebieskimi oczami, tak niewinnymi, że aż boli.

Jak mam mu powiedzieć, że wyrzucili go ze szkoły na dobre i że nie wróci do kolegów? Albo że będziemy mieli szczęście, jeśli rodzice Robbiego nie zadzwonią na policję?

– Myślę, że na razie najlepiej będzie zrobić sobie przerwę, ale może narysujesz dla Robbiego fajny obrazek i w weekend zaniesiemy go do niego do domu. Co ty na to? – pytam, odpalając silnik i ruszając spod szkoły.

– Okej! Narysuję mu suuuper wielkiego robota z laserowymi oczami. Robbie uwielbia roboty! – krzyczy Jax podekscytowany, po czym przez resztę drogi do domu udaje robota.

Podjeżdżam pod nasz dom i widzę samochód Grega na podjeździe. Musiał skończyć wcześniej. Na samą myśl, że mam mu powiedzieć, iż Jaxona wyrzucili ze szkoły, ściska mnie w środku.

Jesteśmy małżeństwem od dwóch lat i przez większość czasu jest dla Jaxa dobrym ojczymem, ale potrafi być wobec niego okropnie surowy, czego nie znoszę. Próbowałam z nim o tym rozmawiać, ale mówi, że po prostu chce dopilnować, żeby Jaxon nie skończył jak jego ojciec. Ja mam wrażenie, że w Gregu narasta zwykła niechęć do mojego syna.

– Mamusiu, możemy na kolację pizzę? To ulubione Grega – mówi Jax, kiedy wchodzimy do środka.

Zatrzymuję się w przedpokoju i nasłuchuję Grega. Z góry słychać prysznic. – Pizza brzmi dobrze – przytakuję. – A ty idź do swojego pokoju i narysuj ten obrazek dla Robbiego. Zawołam cię, jak kolacja będzie gotowa.

Jaxon pędzi na górę, aż schody trzeszczą, a ja idę do kuchni, wyciągam pizzę z zamrażarki i wkładam do piekarnika. Właśnie ustawiam minutnik, kiedy telefon brzęczy z SMS-em.

Wiadomość jest od drużynowego zuchów Jaxona: informuje mnie, że nie może już przychodzić na zbiórki przez dzisiejszy incydent w szkole i obawy innych rodziców. W tym miasteczku wieści rozchodzą się szybciej niż świeże bułki o świcie.

Jak całe miasteczko może się tak łatwo odwrócić od sześcioletniego dziecka? Tak, źle zrobił, że popchnął kolegę, kiedy tamten próbował mu zabrać zabawkę, ale skąd miał wiedzieć, że Robbie uderzy głową i będzie trzeba szyć? Dzieci w tym wieku ciągle się przepychają. Jax jest po prostu wyjątkowo silny jak na swój wiek. To nie znaczy, że jest złym dzieckiem.

– Wychodzę – mówi Greg, przechodząc obok kuchni, nawet nie zaglądając do mnie i nie witając się pocałunkiem, jak zwykle. Czuję, jakby powoli się ode mnie odsuwał.

– Dokąd idziesz? Robię pizzę i liczyłam, że pogadamy przed kolacją – wołam za nim.

– Spotykam się z kilkoma kumplami. Zjem na mieście. Nie czekaj – rzuca, otwierając drzwi wejściowe.

– Czekaj, Greg, naprawdę muszę z tobą porozmawiać o… – zaczynam.

– Wykluczyli Jaxona – Greg wchodzi mi w słowo. – Już wiem i wcale mnie to nie dziwi. Mówiłem ci, że skończy tak samo źle jak jego ojciec.

Drzwi wejściowe zamykają się za moim mężem, zanim w ogóle mam szansę odpowiedzieć. Skąd on to wie? Czy szkoła do niego dzwoniła?

Nie rozumiem tej jego nienawiści do Rydera. Nigdy go nawet nie poznał, a wie o nim tylko tyle, ile naopowiadali mu inni. Fakt, Ryder nie był żadnym świętym, ale też nie był taki, jak Greg go maluje.

Był w systemie rodzin zastępczych. Trafił do domu, który kompletnie do niego nie pasował, a w szkole przeszedł piekło przez potworny bullying. Kiedy zaczął studia, chodził wiecznie nabuzowany, defensywny, i często wdawał się w bójki z naszymi rówieśnikami, ale przy mnie… przy mnie potrafił być najsłodszy na świecie. Choć zawsze dawał do zrozumienia, że mu zależy, nigdy nie czułam z jego strony presji na seks, więc w przeddzień jego osiemnastych urodzin postanowiłam, że to odpowiedni moment. Nasze urodziny dzieliły tylko dwa dni, a on i tak ciągle mnie podpuszczał, nazywając mnie „kuguarem”, bo byłam od niego całe dwa dni starsza.

Dzień po naszym niezręcznym szamotaniu się w namiocie obudziłam się sama. Zniknął. Telefon miał wyłączony, a na studia już nie wrócił. Dzwoniłam do niego do domu mnóstwo razy, ale nikt nigdy nie otwierał drzwi.

Kiedy sześć tygodni później dowiedziałam się, że jestem w ciąży, kompletnie mnie to pochłonęło. Miałam obsesję, żeby go znaleźć.

W końcu jeden sąsiad ulitował się nade mną i powiedział, że rodzina spakowała manatki i wyprowadziła się. Trudno było w to uwierzyć. Zajęło mi prawie dwa lata, żeby to przyjąć, bo mój Ryder by mi tego nie zrobił. Byliśmy w sobie zakochani i nie zostawiłby mnie po prostu w środku nocy, bez słowa.

Po kolacji, kiedy Jax już śpi, a Greg wciąż nie wrócił, idę na górę wziąć prysznic. Rozbieram się i wrzucam brudne ubrania do kosza na pranie, gdy coś przyciąga mój wzrok – błyska światłem. To służbowy telefon Grega, wystający z kieszeni jego spodni.

Ma szczęście, że zauważyłam go, zanim wrzuciłam te rzeczy do pralki. Odkładam telefon na łazienkowy blat i wchodzę pod prysznic, próbując zmyć z siebie cały stres tego dnia. Jutro będę musiała znaleźć Jaxowi nową szkołę, ale dziś wieczorem chcę się po prostu wyciszyć – dobra książka i herbata z rumianku.

Słyszę, jak telefon Grega wibruje przez szum wody, i zaczyna mnie to doprowadzać do szału. Kto tak go męczy po godzinach? Pracuje w sklepie sportowym. Nikt nie powinien go potrzebować o takiej porze. Z westchnieniem, kiedy telefon znowu uparcie zawibrował, zakręcam wodę, chcąc go wyłączyć, ale gdy widzę wiadomości na ekranie, serce spada mi do żołądka.

Ktoś o imieniu Leanne wysłał kilka wiadomości i choć widzę tylko pierwszą linijkę każdej, nietrudno zrozumieć, o co chodzi.

Leanne: Tęsknię za tobą.

Leanne: Powiedziałeś jej już?

Leanne: Dzięki za dzisiaj. Tak bardzo cię kocham.

Upuszczam telefon, niezdolna czytać dalej.

Mój mąż ma romans.

Z piersi wyrywa mi się szloch, bo czuję, jak cały mój świat rozsypuje się na kawałki. Wiem, że ostatnio nie było idealnie, ale jak on mógł mi to zrobić? Czemu nie jestem dla niego wystarczająca? Dlaczego ludzie, których kocham, zawsze mnie zostawiają?

Owijam się ręcznikiem i pędzę do sypialni zadzwonić do jedynej osoby, na której mogę polegać. Do mojej siostry, Poppy. Niedawno wyprowadziła się, żeby studiować. Uczy się na weterynarkę i pękam z dumy, kiedy o tym myślę.

Poppy odbiera po pierwszym sygnale i słucha, jak wylewam jej wszystko z siebie. Opowiadam, co wydarzyło się w szkole Jaxona i o wiadomości od jego drużynowego, a potem mówię jej, co zrobił Greg.

– Paige, musisz się wyrwać z tego miasta. Niedaleko mojej uczelni jest do wynajęcia mały domek. Byłam go dzisiaj obejrzeć, ale dojazd autobusem jest kiepski i bez auta to za daleko, żeby codziennie dojeżdżać na zajęcia. To urocze miejsce, dwa pokoje, wszystko umeblowane. Miasteczko jest spokojne, takie… swojskie, ludzie sprawiają wrażenie życzliwych. Spakuj rzeczy i zacznij od nowa tutaj, na drugim końcu Polski, ze mną. Tam już nic dla ciebie nie ma – mówi Poppy.

– Ale co, jeśli…

– Nie jest tego wart, Paige. Nie dawaj mu drugiej szansy – Poppy ucina mi w pół zdania.

Oczy zachodzą mi łzami. Ma rację. Nie zostało mi tu nic. Poppy wyjechała, rodzice nie żyją, Jaxon nie ma szkoły, Greg zostawia mnie dla innej kobiety, a ja już dawno musiałam przełknąć to, że Ryder po mnie nie wróci, więc po co tkwić w miejscu, które trzyma więcej złych wspomnień niż dobrych?

Przeprowadzka w nowe miejsce nie byłaby aż taka trudna. Pracuję jako redaktorka, więc mogę pracować z dowolnego miejsca, a skoro Jaxon i tak nie ma już tutaj szkoły, to naprawdę nie ma powodu, żeby zostać. Poppy ma rację. Nowy start w nowym miejscu to dokładnie to, czego potrzebujemy.

– Dobra, Pops. Podeślij mi szczegóły tego domu.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Syreny Mafii

Syreny Mafii

21.8k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Nici Przeznaczenia

Nici Przeznaczenia

1m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Jestem zwykłym kelnerem, ale potrafię widzieć ludzkie przeznaczenie, w tym także Przemienionych.
Jak wszystkie dzieci, zostałem przetestowany pod kątem magii, gdy miałem zaledwie kilka dni. Ponieważ moja specyficzna linia krwi jest nieznana, a moja magia nie do zidentyfikowania, zostałem oznaczony delikatnym, wirującym wzorem wokół górnej części prawego ramienia.

Mam magię, tak jak wykazały testy, ale nigdy nie pasowała do żadnego znanego gatunku Magicznych.

Nie potrafię zionąć ogniem jak Przemieniony smok, ani rzucać klątw na ludzi, którzy mnie wkurzają, jak Czarownice. Nie umiem robić eliksirów jak Alchemik ani uwodzić ludzi jak Sukub. Nie chcę być niewdzięczny za moc, którą posiadam, jest interesująca i wszystko, ale naprawdę nie ma wielkiego znaczenia i większość czasu jest po prostu bezużyteczna. Moja specjalna umiejętność magiczna to zdolność widzenia nici przeznaczenia.

Większość życia jest dla mnie wystarczająco irytująca, a co nigdy mi nie przyszło do głowy, to że mój partner jest niegrzecznym, nadętym utrapieniem. Jest Alfą i bratem bliźniakiem mojego przyjaciela.

„Co ty robisz? To mój dom, nie możesz tak po prostu wchodzić!” Staram się utrzymać stanowczy ton, ale kiedy odwraca się i patrzy na mnie swoimi złotymi oczami, kurczę się. Jego spojrzenie jest wyniosłe i automatycznie spuszczam wzrok na podłogę, jak mam w zwyczaju. Potem zmuszam się, by znów spojrzeć w górę. Nie zauważa, że na niego patrzę, bo już odwrócił ode mnie wzrok. Jest niegrzeczny, odmawiam pokazania, że mnie przeraża, chociaż zdecydowanie tak jest. Rozgląda się i po zorientowaniu się, że jedyne miejsce do siedzenia to mały stolik z dwoma krzesłami, wskazuje na niego.

„Siadaj.” rozkazuje. Patrzę na niego gniewnie. Kim on jest, żeby tak mną rozkazywać? Jak ktoś tak nieznośny może być moją bratnią duszą? Może wciąż śnię. Szczypię się w ramię i moje oczy zachodzą łzami od ukłucia bólu.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

28k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

843.8k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

375.1k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

26.8k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Od Przyjaciela Do Narzeczonego

Od Przyjaciela Do Narzeczonego

712.2k Wyświetlenia · Zakończone · Page Hunter
Jej siostra wychodzi za mąż za jej byłego. Więc przyprowadza swojego najlepszego przyjaciela jako swojego fałszywego narzeczonego. Co mogłoby pójść nie tak?

Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.

Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.

Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.

Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.

Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

16.5k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

360.9k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Zamrożone serce (Seria Serc 2)

Zamrożone serce (Seria Serc 2)

3.3k Wyświetlenia · W trakcie · Amy T
Wojna między Nordmarem a Myrthaną trwała od lat. Teraz dobiegła końca.
Myrthana przegrała. Ayla przewidziała to - może nawet tego oczekiwała.
Ale nigdy nie spodziewała się, że jej własny brat, nowo koronowany król Myrthany, potraktuje ją jak kartę przetargową. Że odda ją królowi Rhobartowi z Nordmaru - człowiekowi równie bezwzględnemu i nieugiętemu jak zamarznięta kraina, którą rządził.
Jednak kiedy przyjeżdża do Nordmaru, Ayla szybko uświadamia sobie, że nie wszystko jest takie, jak się wydaje. Rhobart może być wściekły na jej obecność, ale nie jest potworem, jakiego sobie wyobrażała. A gdy pojawia się nowe zagrożenie, zmuszając ich do niebezpiecznej podróży przez surowe, nieprzyjazne królestwo, Ayla zaczyna dostrzegać człowieka pod koroną.
Ale czy dwaj zaprzysiężeni wrogowie przetrwają nadchodzące niebezpieczeństwa, nie tracąc siebie - ani siebie nawzajem?